Projekty budowlane
Listopad 2, 2011 - Posted in Pierwsza
Moje pierwsze opracowania w firmie projektowej nie były proste. Otóż gdy już je opracowywałam ciągle coś nie było dobrze. A to kreska była nie taka, a to sadzonka nie w tym miejscu co należało i tak na okrągło. Wydawało mi się to znacznie bardziej proste, ale kiedy obserwowałam to z boku. Nie łatwo było mi się przystosować, że wciąż ktoś mnie gani i próbuje pouczać. Wszakże ja to wszystko dokładnie znałam. Nie wiem, może to ten stres, który towarzyszył mi każdego dnia, może lekkie poczucie znużenia, bo sporo projektów należało było wykonywać nocami – nie wiem, ale to jest pewne – nie spodziewałam się, że pierwsze kroki mogą być aż tak ciężkie…
Któregoś dnia dostałam zlecenia na plany budowlane. I od tej chwili wiedziałam, że będą one moją pasją. Nic nie wychodziło mi do tej pory tak gładko jak owe projekty budowlane. Wiedziałam dosłownie wszystko o nich. Jakich narzędzi użyć, jakdokonać zbliżenia, jak zrobić idealną perspektywę, co ze sobą powiązać.Najzwyczajniej nigdy nie ubawiłam się tak dobrze przy swojej pracy. Wreszcie znalazłam coś co przynosiło mi sporo zadowolenia z pracy, którą wykonuję. Szefostwo było ze mnie bardzo zadowolone, projekty domów były gotowe zawsze na czas i z niespotykaną starannością. Nie są to moje słowa a właśnie ich. Mogłam być z siebie taka dumna. Wreszcie uświadomiłam tym wszystkim, którzy mnie oceniali na co mnie w efekcie stać. I nie tylko oni byli tym zdziwieni, ja sama nie mogłam uwierzyć, że wszystko poszło mi tak dobrze. Mam skrytą nadzieję na awans za to wszystko co robię dla firmy. Tylko ciągle się dziwię: dlaczego nie mogło być tak od samego startu?
No tags for this post.
Sorry, comments for this entry are closed at this time.